Matura 2007...

Albo jestem za ambitna, albo te wyniki są naprawdę kiepskie...
Pisemna:
polski: 64%
angielski: 85%
wos: 56%
historia muzyki: 54%
ustna:
polski: 100%
angielski: 95%

Najbardziej chyba jestem zła na wos. TO był jedyny przedmiot, na który sumiennie i regularnie się uczyłam. Do podręcznika od historii muzyki nie zajrzałam ani razu, a zdałam niewiele lepiej. To sprawia, że wcale mi się nie chce poszerzać wiedzy... Żałuję, że ustnych nie biorą pod uwagę... :(

Koncert

Graliśmy dzisiaj w Blachowni w ramach Jurajskiego Natarcia. Mała imprezka, chociaż pewnie później będzie sporo osób. Gra Nefre a zaraz po nich Cała Góra Barwinków. Nie zostałam na koncercie. Nie chciało mi się. Ostro ćwiczę na saksie, a poza tym obiecałam psu spacer (nie śmiejcie się ze mnie!:) Sam koncert? Cienko. Problemy z nagłośnieniem niesamowite. Był wiatr, a co za tym idzie, przepotworne sprzężenia. Akustyk to jakiś typowy amator ze świetnym sprzętem. Jak to podsumował Robert, gitarzysta: gitarę za 8 czy 10 tysięcy też można sobie kupić, tylko że potem wystawia się je na Allegro za bezcen, bo się nie umie grać... I bywa tak niestety. Ważniak nad ważniakami, ale nagłośnić nie potrafi. To przykre. Opieprzyli nas od góry do dołu, więc jestem zła. Bardzo fajnie za to zachował się Dziki, bo przyjął nas miło, pogadał, załatwił parę rzeczy, chętnie pomógł. Spoko (buziacki, buziacki krejzole!! :P). Myślę, że znacznie lepiej by nam poszło gdyby nie te sprzężenia. Bo jak tu zaśpiewać piosenkę akompaniowaną w dużej mierze przez bas jeśli się go nie słyszy? No cóż, dość narzekania. W poniedziałek nowy saksofon - jestem zachwycona! To będzie już mój własny :D

Zmiana osprzętowania

Linuks poszedł w odstawkę. Mama dała mi laptopa pod warunkiem, że zostawię Windowsa. Zgodziłam się tylko dlatego, że potrzebowała komputera (grzeczna majenka :>)... Wczoraj było najgorzej - zupełnie nie jestem przyzwyczajona do tego systemu, już nawet pomijając to, że jestem do niego uprzedzona. Nie umiem sobie poradzić z AQQ, mam gg. I jakoś tak w ogóle. Radzę sobie. Chyba. Ale nie lubię. Szczególnie, że wszystko otwiera mi się jakieś 6 minut, bo mam dużo niepotrzebnych ikonek na pasku startowym. Zdecydowanie wolałam stary komputer. Jedyny plus to to, że możemy teraz pomyśleć o przeniesieniu się do pokoju - trzeba jedynie przedłużyć kable od neo :D Jak to zrobimy to myślę, żę jest szansa nie narzekac ... :>

W sobotę czeka mnie kolejny koncert, a ogólnie w ciągu wakacji jeszcze przynajmniej trzy. Może więcej. Jestem bardzo zadowolona z tego powodu - nareszcie robię to co lubię. Szczególnie raduje mnie myśl, że za jakieś pół roku dojdzie nam do zespołu jeszcze saksofon. Super. Na koniec się chwalę - kupuję nowy już w orzyszłym tygodniu! Nowy to może taka trochę metafora, bo nowy będzie dla mnie, a nie w ogóle, ale to i tak jest już coś. Strasznie się cieszę. To jest instrument, na którym granie sprawia mi wiele radości. Może być już tylko lepiej.

Niedługo wrzucę jakieś zdjęcia z Nocy Kulturalnej :D

4. Noc Kulturalna

Było Bardzo pozytywnie. Zkoncertu jestem zadowolona. Graliy łącznie jakieś dwie godziny. Jestem bardzo zadowolona z mojej części, większość piosenek zaśpiewałam tak, jak bym sobie tego życzyła. Dostaliśmy nawet propozycję grania od Dzikiego (Nefre). Bardzo to miłe. Niedługo kolejne koncerty, już teraz szykują się przynajmniej dwa. Się zobaczy.

:)

Pies ma się już całkiem nieźle. Rana powoli się goi. Na szczęście obyło się bez poważnych obrażeń. Byłyśmy dzisiaj nawet na szczepieniacfh - teraz jest to pies nie tylko ładny ale i bezpieczny ;)
Powoli przygotowuję się do koncertu. Ten jest już poważniejszy - na Nocy Kulturalnej zawsze jest mnóstwo ludzi, a to oznacza większą odpowiedzialność niż jak na zwykłym szkolnym koncercie. Z racji tego od kilku godzin slęczę we Wręczycy. Nauka utworów to ciężka sprawa. Szczególnie gdy nie ma się potrzebnej wiedzy muzycznej. Z każdym dniem widzę, że by mi się przydała. Dużą nadzieję pokładam w nauce gry na saksofonie, przy tym mam szansę nauczyć się podstaw. Jest super.
Acha, ostatnie dwa dni spędziłam nad serią Prison Break - nic więcej nie robię, gdy jestem w domu(a może to dlatego mam taki problem z utworami??:>)...