Matura 2007 - język polski

Porażka. Było strasznie i okropnie i w ogóle do d...pupy. Jestem przerażona moją nikłą, marną wiedzą, której jak na złość nawet nie umiałam odpowiednio wykorzystać. Nawet test nie poszedł mi tak dobrze jak sądziłam. Wszystko zależy teraz od interpretacji sprawdzającego - jeśli trafię na niemyślącego imbecyla to mam szansę zdać słabo, jeśli na osobę myślącą samodzielnie to trochę lepiej. Jestem maksymalnie zła na siebie. Stać mnie na więcej... W poniedziałek angielski. Się okaże... ;/

KOMENTARZE:

snufkin | 04 maja 2007, 17:41:28

a tam, nie masz co się zamartwiać.
Będzie dobrze, zobaczysz :)

DODAJ KOMENTARZ: