Nic nowego :)
Byłam na prześwietleniu: pojedyncza płytka pozapalnej niedodmy w prawym płucu. Poza tym wszystko gra. Lekarz powiedział, że w zasadzie nic mi nie jest i skoro mam kaszel, a leki mi nie pomagają to on już nie wie co ze mną zrobić. Dostałam skierowanie do pulmunologa i będę się dalej bawić u niego. Powoli robi się to nudne. Miałam dwa dni zwolnienia. Jutro idę do szkoły po to żeby znowu nie pojawić się w poniedziałek i wtorek(rezonans magnetycznuy kolan). Zadziwiające jest to jak działa polska opieka medyczna. Im dłużej jestem chora tym bardziej się boję, naprawdę! Źeby zrobić rezonans kolan potrzebuję aż dwóch wizyt - każdą na jedno kolano. Nie wiem z czego to wynika, ale kompletnie tego nie rozumiem. Śmieszne...
Za 21 dni będę pisać maturę. Powoli zbieram się do tego żeby zacząć się znowu uczyć. Najbardziej przeszkadzają mi w tym szkolne zaległości, mam ich całkiem sporo. Jakieś 5 klasówek, 3 wypracowania i 200 pytań na wos i historię... Wszystko muszę zrobić dzisiaj - czeka mnie pracowity dzień :)
Trzymajcie kciuki!

Trzymamy!
Tak swoją drogą, wydaje mi się, że jeśli jesteś (a wydaje mi się, że tak właśnie jest) sumienną osobą, to sama przygotujesz się dużo lepiej do matury, niż w klasie z tą całą watahą ... uczniów. ;)
A o służbie zdrowia lepiej mi nic nie mów...