Święta, święta i po świętach
Niestety spóźnione, ale jednak bardzo szczere: życzę moim kochanym czytelnikom (w rekordowej liczbie 1, w porywach do dwóch) wszystkiego co najlepsze, zdrowia, miłości i takich tam ;)
Nie pisałam wcześniej z racji kolejnej choroby - tym razem trafiło na grypę jelitową/żołądkową(nie jestem pewna co udało mi się podłapać). Dzisiaj u lekarza, przy okazji kolejnych leków dostałam też skierowanie na prześwietlenie płuc i jutro będę prawdopodobnie skierowana do pulmunologa. Hmm.. Jak by to powiedzieć... Kurwa!

Kurczę (żeby nie powtarzać gorszych słów), jakieś okropne choróbsko się Ciebie uczepiło. Co wpis, to jakaś okropność :(
W każdym razie dziękuje ślicznie za życzenia, a i Tobie życzę szybkiego powrotu do zdrowia(!).
Pozdrawiam ciepło ^_^