Alexis
Hmm... Majenka jest baaardzo zadowolona! Kiedyś, dawno temu w pierwszej klasie, do IF trafiła Amerykanka - Alexis. Uczyła się z nami cały rok. Miałam z nią świetny kontakt i spędzałam z nią dużo czasu. Wyjechała w wakacje i w sumie straciłyśmy kontakt. Będąc w górach posprzątałam sobie portfel i znalazłam jej wizytówkę. Napisałam i dzisiaj dostałam odpowiedź. Bardzo miło jest tak odnowić kontakt. Strasznie ja lubie, więc w sumie suuuuper :D
Z tego więc miejsca: POZDROWIENIA DLA ALEXIS!

Oj, ja pamiętam takiego Amerykanina z obozu... Po polsku, jeśli już coś mówił, to zupełnie bez sensu, natomiast był tak porażająco towarzyski i śmieszny, że wszyscy go uwielbiali...
Zostało mi jedno wspomnienie: "pakaczki" gumy do żucia... Przywiózł z Ameryki jakieś niesamowite smaki - arbuzową, melonową, etc... Jak pojadę kiedyś do Ameryki - koniecznie kupuję cały zapas gum ;)