Klimczok
Zdecydowanie na osobne omówienie zasługuje nasza wyprawa na Klimczok. Zrobiłam z tego prawdziwą photostory :>

Jak zwykle zaczęło się od znaku. Decyzja: idziemy na Klimczok!

Pierwszy odpoczynek...

Któryś-z-kolei odpoczynek...

Ok... gdzie my jesteśmy??

???

Po chwili zastanowienia postanowiliśmy iść gdzie nas oczy poniosą...

Pier... nie idę!
Z tego miejsca zeszliśmy do Szczyrku. Było za późno żeby wspinać się dalej. Umęczyłam się jak dzika...
