Emocje

Jutro koncert. Wiele złego się musiało podziać żeby to wreszcie doszło do skutku. Było (i jest) bardzo ciężko, ale cieszę się na myśl, że pokażę na co mnie stać. Stać pewnie na niewiele, ale to zawsze coś. Nadal wierzę, że będę mogła umieścić nagranie :)

KOMENTARZE:

snufkin | 07 lutego 2007, 22:07:34

My też, my też ;d

Powodzenia!
[myśli: czego u diabła życzy się komuś, kto ma śpiewać? o już wiem] obyś nie miała zapalenia gardła jakoś teraz :P

Trzymam kciuki za jutro :)

DODAJ KOMENTARZ: