Klimczok

Zdecydowanie na osobne omówienie zasługuje nasza wyprawa na Klimczok. Zrobiłam z tego prawdziwą photostory :>


Image Hosted by ImageShack.us
Jak zwykle zaczęło się od znaku. Decyzja: idziemy na Klimczok!


Image Hosted by ImageShack.us
Pierwszy odpoczynek...


Image Hosted by ImageShack.us
Któryś-z-kolei odpoczynek...


Image Hosted by ImageShack.us
Ok... gdzie my jesteśmy??


Image Hosted by ImageShack.us
???


Image Hosted by ImageShack.us
Po chwili zastanowienia postanowiliśmy iść gdzie nas oczy poniosą...


Image Hosted by ImageShack.us
Pier... nie idę!


Z tego miejsca zeszliśmy do Szczyrku. Było za późno żeby wspinać się dalej. Umęczyłam się jak dzika...

feeeerieeee

Spędziłam świetny tydzień na Przełęczy. Bawiłam się świetnie i przede wszytskim odpoczęłam. Widocznie mocno był mi potrzebny taki wyjazd. Najlepsze to chyba było zakwaterowanie: pokój 2x3m (nie przesadzam!). Przygotowałam trochę zdjęć, żeby się pochwalić... :)


Na mapie zaznaczyliśmy miejsce naszej egzystencji:
</<Image Hosted by ImageShack.usbr>

Image Hosted by ImageShack.us



miejsce naszego zakwaterowania, czyli wspomniana Chata Wuja Toma


Image Hosted by ImageShack.us

Przed tym znakiem odbywała się codzienna-narada-gdzie-idziemy


Image Hosted by ImageShack.us

Nasza jadalnia :)

:)

Od czwartku jestem w Chacie Wuja Toma przy Przełęczy Karkoszczonce. Jest genialnie. Wszelkie opisy i sprawozdanie po powrocie :D:D:D:D:D

Niespodziewany wyjazd

Piszę sobie właśnie notatkę. Siedzę sobie kulturalnie w.. Gdyni... Jakoś tak wyszło :) Musiałam odwieźć siostrę. Dzisiaj przyjechałam , a jutro wracam - 1140km w ciągu dwóch dni, dwadzieścia godzin. Fajnie jest :D

Byłam przy okazji na basenie i saunie. Genialnie! Tak można by mieć u nas... Mrrr...

zdjęcia by Marek Podgórski

Image Hosted by ImageShack.us

maciek + adam

Image Hosted by ImageShack.uswariaci z Rue De Foch

Image Hosted by ImageShack.us piano nastrojowe...

Image Hosted by ImageShack.usmajenka + andrew(piano)

Image Hosted by ImageShack.usskrzypek na podłodze :)



no cóż... to takie najładniejsze w sumie... wystarczy :)

Koncert - finał

W czwartek przygotowania poszły już pełną parą. Naprawdę mocno się napracowaliśmy żeby wszytsko się udało. W sumie najgorsze momentem była kłótnia z kumplem z drugiego zespołu (zresztą moim sąsiadem z ławki). Jasne, przeprosił mnie już, ale nadal nie wiem co o tym myśleć... No cóż, nieważne, to jest tylko mój problem. Wracając do sprawy koncertu: wypadło bardzo fajnie, chociaż może przydługawo - trzy zespoły i rozstrzygnięcie dwóch konkursów. Było fajnie. Chciałabym wkleić tu parę zdjęć, ale nie bardzo wiem jak to zrobić...

Emocje

Jutro koncert. Wiele złego się musiało podziać żeby to wreszcie doszło do skutku. Było (i jest) bardzo ciężko, ale cieszę się na myśl, że pokażę na co mnie stać. Stać pewnie na niewiele, ale to zawsze coś. Nadal wierzę, że będę mogła umieścić nagranie :)

Wyniki z olimpiady i koncert walentynkowy

Wróciłam do domu, ale nie miałam siły nic pisać. Skończyło się jak w zeszłym roku - 18 pkt. Bardzo ładnie mi poszło wypracowanie (Ilustracyjność i programowość na przykładzie utworów od renesansu do modernizmu"), dostałam 7/10pkt. Niestety spaliłam się na drugim słuchowym i nie rozpoznałam utworu. W ogóle pierwszy raz go słyszałam. Jeśli ktoś ma to chętnie go wysłucham - Debussy "Zatopiona katedra". Ciański zol...

Ostatnio pokłóciliśmy się o koncert walentynkowym z pedagogiem. Byłam bardzo zła, więc jedyny kontakt jaki z nim utrzymywałam to "dzien dobry" na przerwach. Nie odezwałam się ani o milimetr i wczoraj... Przyszedł i mnie przeprosił za zamieszczenie notatki na blogu, bo w sumie to mnie najbardziej uderzyło. Dziwnie się czułam - raczej nie zdarza się, żeby nauczyciel przepraszał. Naprawdę spoko gość. Momentalnie mi wszystko przeszło.
A dzisiaj mieliśmy próbę, w ciągu 4,5h przegraliśmy po kilka razy każdy z utworów. Nagraliśmy je nawet żeby sprawdzić jak to wszystko wychodzi. Nie jest źle, naprawdę nie jest. Planuję ję porządnie nagrać, a wtedy tu wrzucę. To będzie jedyna okazja żeby wysłuchać jak śpiewam :>