Blah...
Zdecydowałam wczoraj, że zostaję w Częstochowie przynajmniej rok dłużej, nie będę zdawać ani do Katwic ani do Krakowa. I tak się nie dostanę, więc żal mi tej góry pieniędzy, którą trzebaby było wydać. Myśle, że całkiem logiczne rozumowanie. Jak na kogoś kto pracuje pod DOSem to nawet bardzo... albo tylko mi się tak wydaje...

a co bedziesz robic w czestochowie? imho po roku bedziesz jeszcze bardziej zmeczona niz teraz, a "góra $" jakie trzeba nie jest znów taka straszna.
imho.