olimpiada

Stało się. Do dzisiaj wierzyłam, że czas stoi w miejscu i wcale nie będę musiała wsiadać do pociągu o 6:31 zmierzającego do Katowic. Niestety, muszę. Wszystko mam przygotowane, podręcznik do historii muzyki na samym wierzchu (może jednak się jeszcze trochę pouczę?), a pod nim stos płyt (może jeszcze trochę posłucham?). Właśnie uzupełniam notatki dotyczące tamatu własnego (chóralistyka częstochowska: collegium cantorum). Trzymajcie kciuki!

Koncert 3

Nieustannie pojawiają się nowe wiadomości, a propos naszej monopolizacji. Kuźwa mać, co za ludzie. W szkole jest 640 ludzi - czy to moja wina, że za każdym razem wybierają mnie i Ściu?? Poświęciłam muzyce mnóstwo czasu, uczę się śpiewu z dodatnimi skutkami, a kiedy chcę coś zrobić dla szkoły to jest afera! To jest śmieszne. Cholera, wszyscy narzekają, ale jak na WOŚPie nie graliśmy to biegali i pytali dlaczego. Niedawno dostałam propozycję kolejnego występu, ale dam sobie spokój, zmęczyłam się ciągłymi uwagami. Zamiast tego pouczę się do matury. Przynamniej będzie to wartościowe dla mojej osoby

...

Krótka chwila melankolii, którą chcę upamiętnić. Planuję, by była ostatnią:

First of all must fly
your scent upon my pillow
and then I'll say goodbye
to your whispers in my dreams
And then our lips will part
In my mind and in my heart
Cause your kiss
Went deeper than my skin


First of all must fly
My dreams of you and I
There's no point
in holding on to those
And then our ties will break
For your and my own sake
Just remember
This is what you chose...


Taki sobie fragmencik wybrałam. Ostatnia melankolia nie musi być monumentalna :)

Koncert cd.

Oceny ocenami, ale koncert niestety stanął w miejscu. Impreza przerodziła się w wielki konflikt, a opiekun się sfochował... Nie wiem jak to wszystko się rozwiąże. Z zespołem się dogadaliśmy - będą grać jako ostatni, wedle kolejki zgłaszania :)

Koniec semestru

Oceny mam przepiękne, jestem zadowolona:
polski - dobry
matematyka - dobry
angielski - dobry
francuski - celujący
historia - dobry
WOS - celujący

Etyka nie liczy się do średniej, a z wfu mam zwolnienie (w ogóle! od przyszłego tygodnia czeka mnie rehabilitacja ;( ). Jeśli sie postaram to na maturalnym mogę mieć całkiem sympatyczne wyniki. Gdyby jeszcze tak poszło z maturą...

Dinozaury?

Mam wrażenie, że nasze społeczeństwo niedługo wymrze moralnie - wszystkie wartościowe gatunki umierają. Ostatnio Kapuściński i Feldman... Ciański zol...

KONCERT

Jestem bardzo rozżalona. Koncert organizujemy ja z drugim zespołem. Przedwczoraj się dowiedzieliśmy, że będzie z nami grał jeszcze jeden - decyzja narzucona z góry. Dlaczego nikt nie wpadł na to, że ja sobie nie życzę decydowania za mnie? Dlaczego nikt nie wpadł na to, że nie odpowiada mi granie z jakimiś gnojkami, którzy jedynie co potrafili pokazać na ostatnim występie to instrumentalna wersja "Fear of the dark", gdzie kilkakrotnie wysypali się z tempem? Jasne, to jest organizowane w szkole, ale nie przez nauczycieli, a przez NAS. Cały klimat i tematyka pójdą się jebać, bo przecież oni nie zagrają ani jazzu ani bluesa, a taki był klimat domyślny. Shitface. I żeby nie było nieporozumień. Cieszę się, że coś się dzieje w szkole, i że ludzie interesują się muzyką, ale jeśli chcą grać na "moim" (czyt. naszym) koncercie to niech przyjdą do mnie, a nie do Podgóra. Shitface^2. Wrr...

Urodziny...

Życzenia wysłane za pomocy bota, ustawione dla wszytskich użytkowników. Chyba lepiej byłoby myśleć, że nie pamięta. Tych szczerych niewielka ilość. Najgorsze urodziny w moim życiu.

koncert

Zajełam się organizacją małego koncertu walentynkowego dla ludzi ze szkoły... cicho, skromnie i po lekcjach. Nie spodziewam się dużej frekwencji, ale w sumie nie taki jest zamysł. Ciekawe jak zostanie wszystko przyjęte...
Oczywiście nie obywa się bez problemów, bo w sumie nie mam jeszcze gitarzysty, ale jak cos to sama wyskoczę, widownia szybciej się przerzedzi :P

Blah...

Zdecydowałam wczoraj, że zostaję w Częstochowie przynajmniej rok dłużej, nie będę zdawać ani do Katwic ani do Krakowa. I tak się nie dostanę, więc żal mi tej góry pieniędzy, którą trzebaby było wydać. Myśle, że całkiem logiczne rozumowanie. Jak na kogoś kto pracuje pod DOSem to nawet bardzo... albo tylko mi się tak wydaje...