OPERACJA?

Mama jest coraz bardziej przeciwna... Tak mi się przynajmniej wydaje... Jasne, jedziemy do Zabrza, chce porozmawiać z lekarzem i wtedy MOŻE się zdecydujemy... a ja czekam...
W sumie... im bliżej operacji tym więcej mam planów na wakacje... Marzy mi się powrót nad Solinę, dodatkowe lekcje śpiewu (pomimo, iż jeszcze w ogóle ich nie zaczęłam), wakacyjny kurs japońskiego, o którym powiedział mi ostatnio lc... tyle można zrobić w wakacje... a ja nie wiem... ciągle czekam... i rośnie we mnie strach, pomimo że chcę... bez sensu :)

KOMENTARZE:

snufkin | 18 czerwca 2006, 21:17:12

"ciągle czekam... i rośnie we mnie strach, pomimo że chcę... bez sensu" też to mam - paranoja o_0

Mimo wszystko życzę powodzenia :)

majenka | 19 czerwca 2006, 16:02:57

dzięki - przyd się :D

DODAJ KOMENTARZ: