CHORUTKA
I znowu biorę tony leków. Na szczęście tym razem tylko
bardziej-zapobiegawczych-niż-leczniczych, co nie zmienia faktu, że
mam zwolnienie lekarskie... Nie idę jutro na lekcje, tylko pójdę
zanieść referat i odpowiedzieć ewentualnie z francuskiego... to
wszystko...
Byłam też w sprawie szczepienia na żółtaczkę i okazało się, że już
dawno mam je zrobione! To znaczy, że w najbliższym czasie
pojedziemy do żabrze umówić sie z chirurgiem... Piekne plany na
wakacje...

Nooo... Co taka smutna :D Nie tylko Ty będziesz miała do czynienia z chirurgiem :P