PAMIĘTNIK

Przypomniałam sobie o istnieniu mojego starego pamiętnika. Jak w każdym piszę w nim okresowo, codziennie - przez miesiąc lub dwa, a potem zostawiam na pół roku. Tak się stało i tym razem. Teraz sobie o nim przypomniałam. Zastanawiam się czy do niego znowu nie wrócić... Oczywiście joggera nadal będę prowadziła, chociaż sądząc po ilości gości nikt nie będzie za mną tęsknił... :)
Pamiętnik jest jednak bardziej osobisty... chyba naprawdę do niego wrócę... ale nie wcześniej niż w wakacje. Teraz i tak nie miałabym za bardzo szansy żeby w nim pisać. Ciągłe zaliczania... Ale to już niedługo - jeszcze tylko 20 dni. Trochę powyżej dwóch tygodni ;)
A właśnie, dzwoniłam do pani Kasi w sprawie nauki śpiewu. Powiedziała, że będzie dostępna w Czwie dopiero po 10 czerwca, wtedy też do niej zadzwonię. Planuję pracować też w wakacje - żal stracić aż dwa miesiące. One mi się naprawdę mogą przydać :)

KOMENTARZE:

Michał Górny | 04 czerwca 2006, 21:47:33

Dla mnie chyba takim bardziej osobistym pamiętnikiem są po prostu niektóre e-maile. Ale takich najbardziej intymnych spraw nie opisuję w ogóle.

majenka | 05 czerwca 2006, 13:26:39

Ale wtedy łatwo jest je zapomnieć. Ja lubię spojrzeć sobie w stare kartki i zdziwić się, że coś wyglądało zupełnie inaczej niż mi sie teraz wydaje...

DODAJ KOMENTARZ: