PRZERWA
Wspaniały weekend. Przez całe trzy dni nie myślałam o niczym co miałoby związek z jakąkolwiek pracą. Czytałam podłe romanse, prowadziłam koncert jazzowy, dawałam kwiaty dla "Śląska" i ubawiałam się setnie. Wcale nie mam ochoty wracać do szkoły. Pociesza mnie fakt, że czekają mnie zaledwie dwa dni przed półtoratygodniowym wypoczynkiem. Pięknie! :D
